" /> » Po co komu fitness? Albo dlaczego jesteśmy jak samochody? Plant Punch | sport – żywienie – lifestyle
po co komu fitness

Po co komu fitness? Albo dlaczego jesteśmy jak samochody?

Spodobał Ci sie wpis? Udostępnij go znajomym.
0 Flares Filament.io 0 Flares ×

Po co komu w ogóle aktywność fizyczna, ćwiczenia? Po co komu fitness?

Jak to zwykle bywa z modą – a mamy teraz modę na bycie fit, healthy i w ogóle super – zdarza się wiele skrajnych przypadków podążania za nią.

po co komu fitness

Najniebezpieczniejszą odmianą fascynacji modą na fitness są tak zwane fit-freaki. To ludzie, dla których trening każdego dnia na pełnych obrotach stał się obsesją, religią. Przez cały tydzień jedzą czysto, bez żadnych odstępstw od diety, a z klubu wychodzą na kolanach albo czołgając się ze zmęczenia. Takie osoby najczęściej po tygodniu postu odpinają wrotki na weekend i robią sobie cheat day, podczas którego pochłaniają olbrzymie ilości syfu. Ci ludzie w bardzo poważny sposób niszczą swoje ciało i psychikę. Przetrenowanie, zmęczenie, chorobliwe pilnowanie diety i czekanie z drżącymi dłońmi na dzień, w którym będą sobie mogły wreszcie popuścić pasa. I jeszcze te wszystkie memy…

po co komu fitness 3

po co komu fitness 4
Z drugiej strony wiele osób traktuje trening jako przykry obowiązek, coś wstydliwego, coś niegodnego, ogłupiającego. Trening jest przecież tylko dla tępych koksów i pakerów z siłowni, którzy mają większy biceps niż głowę albo dla pustych lasek z tipsami. Jeżeli zacznę ćwiczyć i ruszać się na pewno stanę się taki sam / taka sama. No i jeszcze trzeba brać miliony odżywek! Te osoby z kolei krzywdzą się dlatego, że prędzej czy później wrócą zniechęcone na kanapę i zaprzestaną jakiegokolwiek ruchu. Lub co gorsza będą próbować rozwiązań w stylu telezakupy mango i sauna solution. Bardzo prawdopodobne jest też to, że kupią sobie dwa kilogramy odżywki białkowej i zaczną ją jeść zanim w ogóle pójdą na pierwszy trening.

I to jest właśnie problem. W całym tym szaleństwie ludzie zapomnieli po co właściwie trenują. Aktywność fizyczna powinna być higieną. Każdy z nas dba o swoją higienę, prawda? Myjemy zęby, włosy, obcinamy paznokcie, pilnujemy tego, żeby nie jeść brudnymi rękoma… Mało kto jednak rozciąga się przed snem, żeby odciążyć i zregenerować ciało po całym dniu pracy. Nie każdy dba o to, by chociaż 2-3 razy w tygodniu poruszać się i wykonać jakąś aktywność fizyczną czy chociażby przejść się na spacer. Nie po to, żeby rozbudować sobie klatę, biceps i barki albo zamienić swoje pośladki, brzuch i uda w ruszające się uosobienie seksu. Po to, żeby po prostu być zdrowym. O to tak naprawdę chodzi w treningu. O higienę. Ćwiczenia siłowe, wytrzymałościowe, rozciąganie czy automasaż powinny stanowić podstawę higienicznego życia każdego człowieka dbającego o swoje zdrowie, któremu zależy na długim, jakościowym, szczęśliwym i produktywnym życiu.

[Jeśli interesuje cię temat automasażu – przeczytasz więcej w innym wpisie na blogu! Napisałem też krótki poradnik o tym, jak na co dzień utrzymać dobrą formę, wprowadzając w życie proste nawyki – tutaj!]

po co komu fitness 2

[Tego typu wynalazki jak na zdjęciu powyżej to nie tylko robienie idiotów z ludzi. Sprzedawanie czegoś takiego to także wątpliwa etycznie praktyka. Ktoś, kto kupuje taką maszynę, ma nadzieję na poprawę swojego ciała, a przez to również swojego samopoczucia. Zamiast jakichkolwiek zmian rozleniwia się coraz bardziej, traci nadzieję na zmianę i zniechęca się. Takie reklamy to zwyczajne kłamstwo prowadzące do coraz gorszego stanu zdrowia całego społeczeństwa, ponieważ kreują one wizerunek ruchu jako czegoś niechcianego, utwierdzają ludzi w tym, że aktywność fizyczna i zdrowe odżywianie się to zło konieczne, które należy sobie jak najbardziej ułatwić i uprzyjemnić. Ludzie zaczynają wierzyć, że istnieje droga na skróty i wpadają w pułapkę błędnego koła – zamiast szukać prostych rozwiązań i wykształcać w sobie zdrowe nawyki oraz dyscyplinę, próbują coraz to większych dziwactw i nabywają coraz większych kompleksów.]

Ciało musi być tak samo sprawne jak mózg. Zdrowe odżywianie się, nauczenie się, że smaczne rzeczy to nie tylko fast foody i ciasta, wyrobienie w sobie nawyku regularnego ruchu pomoże cieszyć się lepszym i dłuższym życiem oraz bardziej wydajnym, sprawniejszym umysłem. Jeśli jeździsz samochodem, chcesz, żeby działał jak najdłużej i był w stanie zawieźć cię wszędzie, gdzie potrzebujesz. Dlatego myjesz go, sprzątasz w nim, regularnie wymieniasz olej i opony, a benzynę tankujesz na zaufanej stacji. Zdrowe odżywianie się i regularny ruch to wyraz szacunku dla życia, dla swojego ciała i umysłu. Bez odpowiedniego paliwa daleko nie zajedziesz. Zanim dotrzesz do celu, rozbijesz się gdzieś w rowie, z którego żaden lekarz cię nie wyciągnie. Nie pomogą ci żadne leki ani żadne wynalazki.

Nie rób tego dla lansu albo dlatego, że ktoś inny tak robi. Rób to dla swojego zdrowia. Ruch to higiena. Nic prostszego.

Spodobał Ci sie wpis? Udostępnij go znajomym.
Copyright © 2013 - 2019 Plant Punch Design: sixbox.es | Hosted by: zenbox