" /> » Roślinne sushi Plant Punch | sport – żywienie – lifestyle
sushi2

Roślinne sushi

Spodobał Ci sie wpis? Udostępnij go znajomym.
0 Flares Filament.io 0 Flares ×

Sushi. Kto nie lubi sushi? Smak nori i idealnie przygotowanego ryżu, mnóstwo świeżych, różnorodnych składników… Surowe mięso. Nie tym razem! Wiedzieliście, że ryby z praktycznie wszystkich źródeł zawierają metale ciężkie takie jak rtęć i ołów?  A ludzie, który regularnie jadają sushi muszą co jakiś czas oczyszczać się z pasożytów pochodzących z surowego mięsa? Nawet jeśli rybie mięso bogate jest w kwasy omega-3 to bilans i wychodzi na minus. Mam jeszcze jedną ciekawostkę – paluszki krabowe nie zawierają w sobie nawet 1% krabiego mięsa, są za to hojnie wypełnione barwnikami, aromatem, olejem i tym podobnym świństwem. Zatem jak żyć? Odpowiedź jest prosta – jeść roślinne sushi…

Potrzebne rzeczy:

  • garnek z grubym dnem;
  • mata bambusowa;
  • sitko;
  • blender;
  • pałeczki – opcjonalnie, ale jest klimat 😉

Składniki:

  • ryż do sushi – 400 g
  • glony nori – 10+ listków
  • sos do ryżu
  • cukier
  • sól
  • orzechy nerkowca – 100 g
  • sok z limonki
  • tofu (najlepsze wędzone) – jedna kostka
  • 1 marchewka
  • 1 ogórek
  • 1 mango
  • 1 awokado
  • 1 sałata karbowana
  • chrzan wasabi
  • imbir do sushi w zalewie.

Ten przepis wymaga trochę czasu, organizacji, cierpliwości i przede wszystkim wprawy. Dużym wyzwaniem jest odpowiednie ugotowanie i przyprawienie ryżu oraz zwijanie rolek. Nie przejmuj się, jeśli pierwsze nie wyjdą Ci całkowicie dobrze. Po dwóch trzech załapiesz na pewno o co chodzi, a z każdą kolejną będzie coraz lepiej. Zatem przygotuj wszystkie potrzebne składniki i… zaczynamy!

sushi3

Serek z nerkowców à la serek Philadephia:

Namocz przez noc nerkowce. Odlej od nich wodę. Zmiksuj z łyżką soku z limonki, szczyptą soli i cukru. Spróbuj odrobinę. Ewentualnie dopraw. Dziw się, że smakuje jak normalny serek. Przełóż do oddzielnej miski tak, by wygodnie nakładało się go na ryż.

Tofu

Zmieszaj w naczyniu sos sojowy z wodą w proporcji trzy łyżki sosu : dwie łyżki wody : pół łyżeczki cukru. Zamieszaj dokładnie, by rozpuścić cukier. Pokrój kostkę tofu w podłużne plasterki. Zanurz je w sosie i odstaw na kilka godzin. Przełóż na oddzielny talerz tuż przed zwijaniem rolek.

Marynujące się tofu.

Marynujące się tofu.

Ryż

Gotowanie ryżu do sushi jest prawdziwą sztuką. Przede wszystkim należy kupić odpowiednie ziarenka. W sklepach znajdziesz duży wybór specjalnego ryżu do sushi. Nie musisz kupować tego najdroższego – i tak pewnie niewiele różni się od tego tańszego o kilka złotych.

Następna rzecz to płukanie. Umieść ziarenka na sicie o bardzo drobnych oczkach i opłucz go starannie w bieżącej wodzie. Teraz namocz go przez 30 minut. Po tym czasie zmień wodę w garnku i delikatnie, okrężnymi ruchami wymieszaj ryż dłonią. Wylej wodę. Przesyp ryż na sitko. Przepłucz w bieżącej wodzie. Wsyp go z powrotem do garnka. Wlej wodę. Wymieszaj dłonią. Wylej wodę. Przesyp na sitko… Czynności te powtórz około 5-7 razy. Mówiłem, że potrzebna jest cierpliwość! 😉 Odcedź ostatecznie wszystkie ziarenka. Umieść je znowu w garnku. Zalej go wodą mineralną na tyle, by wystawała około 2-3 cm nad ryżem.

Po doprowadzeniu wody wody do wrzenia. Gotuj ryż jeszcze przez 10 minut. Koniecznie z założoną pokrywką. Co jakiś czas zajrzyj do środka i zamieszaj, żeby upewnić się, że ryż nie przywiera ani nie przypala się. Garnek z grubym dnem pomoże uniknąć tego problemu, jednak Twoja czujność i tak nie zaszkodzi. Po zakończeniu gotowania zostaw ryż w garnku z pokrywką na kolejne 10 minut. W tym czasie możesz zająć się przygotowaniem awase-zu.

Awase-zu

Pod tą egzotyczną nazwą kryje się sos, którym namoczysz ziarenka. To w nim tkwi cały sekret smaku ryżu. Składa się on z octu ryżowego, cukru oraz soli. Wszystkie trzy składniki należy podgrzać delikatnie w garnku tak, by dokładnie się wymieszały.

Teraz ostrożnie zalej ryż przygotowaną mieszanką awase-zu. Postaraj się nie połamać ziarenek. Mieszaj ryż dłonią, by równomiernie rozlać sos. Gdy już skończysz, odpocznij trochę i poczekaj aż ryż całkowicie ostygnie. To bardzo ważne. Nie wkładaj go jednak do lodówki. Gorący ryż sprawi, że nori rozmięknie i nie będzie nadawało się do rolowania. Możesz też wczuć się w klimat japońskiej kultury i ostudzić ryż przy pomocy wachlarza… albo zrobić parę serii brzuszków i pompek 😉

Zwijanie rolek – już prawie koniec!

Pokrój w podłużne, cienkie plastry wszystkie pozostałe składniki. Przygotuj matę, którą będziesz zawijał rolki sushi. Połóż na niej listek nori świecącą stroną do dołu. Równomiernie rozmieść na nim ryż, zostawiając pusty pasek o grubości 2 cm na górze i dole. Jeśli ziarenka kleją Ci się do palców (a na pewno tak będzie się działo) zamocz dłonie w zimnej wodzie. Zrób to również przed pierwszym dotknięciem ryżu. Teraz rozsmaruj odrobinę serka i połóż na nim resztą składników. W kolejności: sałatę, tofu i inne (kombinacje pozostawiam już Twojej fantazji). Teraz najtrudniejsze – zawijanie. Krawędź nori najbliżej siebie zrównaj z końcem maty. Złap jednocześnie obie rzeczy i ciasno zwiń. Powinieneś w ten sposób objąć około połowę listka. Chwyć przeciwległy koniec maty i lekko naciągnij ją. Dzięki temu zacieśnisz rolkę tak, by nie rozkleiła się. Odejmij matę od nori i zwiń rolkę do końca. Teraz obwiń całą rolkę matą i wyrównaj ją poprzez delikatne wałkowanie i ugniatanie. Wszystko rób bardzo ostrożnie. Poniższy film pomoże Ci zrobić swoją pierwszą rolkę. Nie przestrasz się tylko odgłosów hitchcockowskich ptaków w tle! 😉

https://instagram.com/p/tfwrMSut4M

Została jeszcze kwestia krojenia. Ryż w sushi jest bardzo lepiący, więc przede wszystkim potrzebny jest ostry nóż. Do tego po każdym cięciu należy starannie wytrzeć ostrze z kleiku. W innym przypadku zamiast ładnych kawałków otrzymasz paćkę.

Sos sojowy

Tradycyjnym sosem do sushi jest wymieszany sos sojowy z odrobiną wasabi. Nie przesadź jednak z tym zielonym chrzanem – jest bardzo ostry. Pamiętaj również, że napracowałeś/-aś się tyle, żeby nacieszyć się smakiem sushi. Nie mocz więc całych kawałków w sosie. Zamocz w nim jedynie delikatnie nori.

Imbir

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, jaką funkcję pełni imbir w jedzeniu sushi. Jego zadaniem jest oczyszczenie kubeczków smaków. Kiedy więc zmieniasz rodzaj jedzonej rolki, przegryź kawałeczek imbiru po to, by jeszcze intensywnej poczuć smak nowego kawałka.

sushi1

Na koniec jeszcze mała rada – jeśli podejmiesz już decyzję, że chcesz przygotować swoje własne, domowe sushi, przygotuj dużo składników. Przepis, jak widzisz, jest dość czasochłonny. Skoro już więc zabierasz się za to (a uwierz mi – naprawdę warto!) przygotuj ilość, która starczy Ci na więcej niż jeden posiłek lub którą będziesz mógł podzielić się z innymi.

Smacznego!

JS

Spodobał Ci sie wpis? Udostępnij go znajomym.
  • Już od dawna zbieram się do wypróbowania sushi i jakoś zebrać się nie mogę. Nigdy nie próbowałam oryginału z rybą („nie zdążyłam” zanim przeszłam na weganizm :)). Musiałabym sobie zakupić matę bambusową. To chyba nie jest specjalnie droga impreza? I gdzie kupujesz chrzan wasabi? Widziałam parę razy i nawet chciałam kupić, ale odstrasza mnie zawartość samego wasabi na poziomie kilku procent + mnóstwo niepotrzebnego syfu.

    • bukaj

      Zwykły chrzan też się dobrze sprawdzi, bo rzeczywiście te sklepowe są pełne syfu. Jeśli chodzi o matę to jest kwestia dosłownie kilku złotych, a znacznie ułatwia sprawę 🙂

  • Rywin

    Wygląda bardzo apetycznie, tylko zastanawia mnie co to jest to różowe w rogu talerza. 😛

    • bukaj

      To jest właśnie imbir 😉

  • Taro

    Kikimora, moja mama regularnie poczynia sushi bez maty i nieźle jej to wychodzi, więc chyba nie jest aż taka konieczna inwestycja (ale za pierwszym razem nie należy też oczekiwać od takiego sushi że będzie wyjątkowo urodziwe :D).

  • Pingback: » Zdekonstruowane sushi Plant Punch |()

Copyright © 2013 - 2019 Plant Punch Design: sixbox.es | Hosted by: zenbox